Krupnik

Krupnik, idealna nalewka na zimę Krupnik, idealna nalewka na zimę © Biblioteka Nalewek

Już jeden kieliszek tego niezwykłego trunku może rozebrać do rosołu. Słodki, mocno rozgrzewający, żółty, złocisty, pomarańczowy, a nawet barwy miedzianej, niezwykle rozgrzewający, nieco egzotyczny, przywodzący na myśl święta lub dalekie wyprawy - krupnik to wspaniały napitek. Nie może go zabraknąć zimą ni jesienią, dlatego warto już na wiosnę sporządzić nastaw. Tym bardziej, iż jest bardzo prosty w przygotowaniu.

Przygotowanie:
Jest to podstawowy przepis jeden do jeden do pół. Miód najlepiej wielokwiatowy, spirytus i wodę należy połączyć i dobrze wymieszać. Możemy to zrobić na zimno (jeśli mam dużo czasu na leżakowanie) lub na ciepło (jeśli na przykład zostało nam niewiele tygodni do Świąt). W ostatnim przypadku, miód podgrzewamy, odszumowujemy, dodajemy przyprawy oraz wodę i wszystko ostrożnie wlewamy do naczynia ze spirytusem. Nie, spirytusu nie podgrzewamy. Całość delikatnie mieszamy.

Jak w przypadku każdej nalewki ważne jest aby używać składników najwyższej klasy. Goździki i kardamon dodajemy w całości, pieprz i ziele angielskie możemy delikatnie zmiażdżyć, laski cynamonu i anyż należy połamać, wanilię nacinamy wzdłuż. Imbir obrany ze skórki, kroimy w średniej wielkości kawałki. Skórkę z cytryny i pomarańczy bez albedo także pozostawiamy w dość dużych kawałkach. Na koniec wlewamy sok z cytryny - najlepiej do schłodzonego nastawu. Mielenie, czy dodawanie sproszkowanych przypraw spowoduje zmętnienie i znacznie utrudni nam późniejszą filtracje, dlatego należy unikać takich rozwiązań. Gotowy nastaw odstawiamy w ciepłe, acz nie nasłonecznione miejsce na co najmniej miesiąc, a lepiej trzy. W przypadku wersji robionej na zimno przynajmniej na sześć. Następnie filtrujemy, rozlewamy do butelek.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie modyfikowania przepisu, zmniejszania lub zwiększania ilości wody, soku z cytryn. Natomiast proporcja 1 do 1 miodu i spirytusu wydaje się być najlepszą z możliwych.

Jako jeden z nielicznych wyjątków krupnik można serwować na ciepło. Podgrzany w rondlu na małym ogniu, podany w małych ceramicznych kieliszkach wypełni dom i nasze kubki smakowe fenomenalnym korzennym aromatem. Niektórzy dodają nawet odrobinę masła i czekolady. A jeszcze inni ziarenka kawy po czym zimny krupnik podpalają na parę, paręnaście sekund.

Metody alternatywne:
Eksperymentować możemy do woli, zwiększając i tym samym wydobywając "na wierzch" naszą ulubioną przyprawę. Czy będzie to imbir czy gałka muszkatołowa, czy cynamon. Dodawać możemy wszelkie inne przyprawy jak szafran, anyż, nasiona kopru włoskiego, kwiat pomarańczy, lawendy, hibiskusa czy muszkatołowca. Oprócz soku z cytryny możemy wcisnąć sok z pomarańczy, czy dodać odrobinę nalewki malinowej, a nawet wiśniowej. Bardziej subtelne efekty osiągniemy komponując różne gatunki miodu. Lipowy i akacjowy pozostawi nalewkę bardziej łagodną, waniliową, natomiast wrzosowy lub gryczany może uwypuklić korzenny aromat.

Czytano 62223 razy
Jarek

Miłośnik, entuzjasta, hobbysta, krzewiciel kultury związanej nalewkami. Twórca niniejszej strony.

Więcej z tej kategorii: « Nalewka imbirowa

Miejsce na Twoją reklamę

Regulamin
Polityka prywatności
Reklama
Kontakt

 

Przepisy
Nalewki owocowe
Nalewki ziołowe
Nalewki egzotyczne
Artykuły
Blog, czyli eksperymenty

Regulamin
Polityka prywatności
Reklama
Kontakt