Nalewka na pędach sosny

Młode pędy sosny, nalewka sosnowa

Nalewka na pędach sosny

Nalewka sosnowa może kojarzyć się z syropem na gardło z dzieciństwa. I słusznie, gdyż faktycznie nim jest. Doskonała na przeziębienia, działa wykrztuśnie i bakteriobójczo, ale także ma wspaniały, unikalny aromat. Niewielki wysiłek włożony na wiosennym spacerze zwróci się po dziesięciokroć już w pierwsze zimne, jesienne wieczory, kiedy przemoczone buty będą schnąć koło kominka, a w gardle zacznie nas coś podejrzanie drapać.

  • Przygotowanie: 2-4 godziny
  • Nastaw: 3-4 miesiące
  • Leżakowanie: 3 miesiące
Ingrediencje:
  • Młode pędy sosny (1kg)
  • Cukier (1kg)
  • Spirytus 95% (1l)
Dodatkowe:
  • Miód spadziowy
  • Miód wielokwiatowy, lipowy lub akacjowy
Reklama:
Przygotowanie:
  1. Na wiosnę, najczęściej w maju, zbieramy młode, nieduże pędy sosny. Nie powinny być zbyt zdrewniałe ani posiadać rozwiniętych igieł. Zanadto wyrośnięte pędy spowodują nieprzyjemną gorycz w nalewce. Nie powinniśmy także zrywać zbyt wielu pędów z jednego drzewa, aby go nadmiernie nie ogołocić.
  2. Pędy myjemy, opcjonalnie możemy je także pociąć na mniejsze kawałki, układamy w słoju na przemian z warstwami cukru. Każdą warstwę lekko dociskamy, nie zalewamy odrazu całym spirytusem, a jedynie jedną dziesiątą przygotowanego alkoholu i szczelnie zamykamy. Odstawiamy w ciepłe, nasłonecznione miejsce. W ciągu parunastu godzin, doby lub dwóch pędy zaczną puszczać sok, a odrobina dodanego spirytusu zapobiegnie ewentualnej fermentacji. Gdy w słoju pojawi się już znaczna ilość syropu, możemy dolać resztę spirytusu. Od tego momentu wszystkie pędy powinny znajdować się pod powierzchnią płynu. Jeśli wystają należy je docisnąć lub dolać nieco więcej alkoholu, ale nie wody (woda w tej nalewce wyraźnie „rozrzedza” smak), gdyż wystające pędy sosny szybko ściemnieją i nabiorą niepożądanej przez nas goryczki, która rozprzestrzeni się w całym nastawie.
  3. Szczelnie zamknięty słój ponownie odkładamy w nasłonecznione miejsce na około trzy miesiące. Po tym czasie możemy zlać nalewkę, delikatnie odcisnąć i przefiltrować, po czym już w butelkach odstawić na kolejne trzy miesiące. Po paru miesiącach nalewka powinna mieć piękny złoto-miodowy kolor i być krystalicznie przejrzysta. Jeśli na dnie butelek zbierze się osad, należy delikatnie zlać płyn znad osadu do nowych czystych butelek.
Metody alternatywne

Cukier możemy zastąpić miodem spadziowym, wtedy nadamy dodatkowego wyraźnego charakteru nalewce lub bardziej neutralnym miodem wielokwiatowym, lipowym, czy akacjowym, taki zabieg nada naszej nalewce nieco apteczną tonację. Ciekawym eksperymentem może być kupażowanie nalewki z młodych pędów sosny z nalewką malinową lub z owoców czarnego bzu, dzięki temu zabiegowi osiągniemy doskonały lek na jesienne i zimowe przeziębienia.

Etykiety

Do tego przepisu dostępne są etykiety w dwóch wersjach kolorystycznych do wyboru, zachęcamy do pobrania i wydrukowania. Najlepiej na dobrym jakościowo papierze ekologicznym lub naklejkowym.

Pobierz etykiety do wydruku

lub zobacz wszystkie etykiety.


Jarosław Głasek
Owocowe

Powiązane receptury:
17 komentarzy “Nalewka na pędach sosny”
    • Wystarczy zwykły biały cukier z buraków. Spirytus także najzwyklejszy, ale dobrej jakości. Zapewne ma znaczenie z jakiego rejonu pochodzi sosna, tak samo jak ma to znaczenie przy owocach. Ale czy będzie to bardzo wyczuwalne – raczej nie. Ważne aby pędy były średnie – nie za duże, i aby były zerwane z dobrze nasłonecznionej sosny.

      Jarosław Głasek
  1. Właśnie robię ta nalewkę, czekam żeby dodać spirytus. Proszę mi napisać kiedy dodajemy wodę, samego spirytusu z sokiem z pędów to chyba nie da się pić.
    Pozdrawiam.

    Maria kazun
    • Pędy sosny puszczają dość dużo soku co w połączeniu z cukrem także w dużej ilości tworzy dużą ilość soku. Zalewając więc całość 95% spirytusem i zachowując stosunek 1 do 1 do 1, jak w przepisie, uzyskujemy mocną około 40-50% nalewkę – czyli jak najbardziej dobrą i nadającą się do picia. Jeśli chce Pani dolać wody, gdyż takie stężenie końcowe jest za mocne, można to uczynić odrazu, tym bardziej, iż ważne jest aby pędy były w całości przykryte cieczą. Należy jednak pamiętać, iż w ten sposób rozcieńczymy smak. Lepiej więc do „syropu” dodać mniej spirytusu, np 0.7 litra.

      Jarosław Głasek
      • Ocena 5

        bardzo dziękuję za odpowiedź. teraz już nie będę nic robić. W mojej jest spirytus na wierzchu. jeżeli będzie za mocne przy sławie za trzy miesiące to wtedy ocenie czy jest potrzeba solanka wody, przegotowanej, wystudzone całkowicie.. Pozdrawiam Panie i dziękuję. czekam na następną fajne przepisy na nalewki z sezonowych ziół i owoców. Pozdrawiam serdecznie

        .Maria kazun
  2. Mam takie pytanko. Apropo pierwszej fazy, kiedy przekładamy pędy z cukrem i odrobiną spirytusu. Przez te pierwsze dni tez zamykamy słoik? Czy dopiero w drugiej fazie kiedy zalewamy reszta spirytusu?

  3. Witam, pytanie o słoik 🙂 ilu litrowy może być aby pomieściła się całość, sok ( pędy ) plus spirytus? mam w domu jedynie 2 l i obawiam się, że taki nie wystarczy

    Mariola
    • To oczywiście zależy od ilości pędów i proporcji reszty, ale kilogram na litr na kilogram raczej się nie zmieści, tym bardziej, że pędy mają najcześciej dużą objętość. Może Pani zrobić z połowy składników w jednym słoiku i dokupiwszy drugi słoik dwulitrowy – z drugiej połowy. A to już zachęca do eksperymentów np. z miodem.

      Jarosław Głasek
    • Jeśli gdzieś jeszcze pędy są sotsunkowo młode i małe – to tak. Np w części gór zazwyczaj jest pewne opóźnienie. Ale jeśli nie – to lepiej poczekać, niż zrobić ze zbyt wyrośniętych – gorzkich pędów.

      Jarosław Głasek
  4. W żaden sposób nie wolno dodawać spirytus 95% bo jest za mocny do wszystkich rodzajów nalewek owocowych czy ziołowych dajemy 70% spirytus bo jego moc jest w sam raz

    Marek
    • Nie. Nie jest za mocny do wszystkich. Owocowe najcześciej przyrządzamy na 70% żeby uzyskać nalewkę około 35-55%, ponadto mocniejszy spirytus doprowadza do ścięcia ścian komórkowych owoców, przez co gorzej ekstrahują. Z Ziołowymi bywa różnie, najczęściej należy używać takiej mocy jaką chcemy osiągnąć, gdyż ziołowych najczęściej nie „rozcieńczamy” ani cukrem, ani owocami. Natomiast nalewka na pędach sosny a) zawiera dużo cukru, b) zawiera dużo soku z pędów, więc użycie spirytusu 70% da nam w rezultacie nalewkę nawet poniżej 30%, stąd w przepisie 95%. Nie ma także problemów z uwalnianiem olejków eterycznych. Ale oczywiście jak w każdym przepisie – moc to rzecz gustu i należy tak dopasowywać stężenie alkoholu by nam jak najbardziej odpowiadało

      Jarosław Głasek

Napisz komentarz