Nalewka malinowa

Nalewka malinowa

Nalewka malinowa

Nalewka malinowa to niepowtarzalna, rubinowa ozdoba jesiennego stołu. Rozgrzeje w zimowe chłody i przypomni leniwe, letnie popołudnia. Jest stosunkowo łatwa do zrobienia, już po paru miesiącach gotowa do spożycia, doskonała na przeziębienia, świetnie też sprawdzi się jako digestif po niemal każdym deserze.

  • Przygotowanie: 1 godzina
  • Nastaw: ok 14-18 dni
  • Leżakowanie: 6-12 miesięcy
Ingrediencje:
  • Maliny leśne (1 kg)
  • Cukier (0,4 kg)
  • Spirytus 55-65% (0,85 l)
Dodatkowe:
  • Jeżyny
  • Poziomki
  • Kwiat malin
  • Liście malin
  • Wanilia
  • Imbir
  • Kwiat lipy
  • Orzechy
Reklama:
Przygotowanie:
  1. Rozpoczynamy od zebrania lub kupienia malin. Najlepsze, najbardziej aromatyczne będą leśne lub takie ze starego sadu nawet na wpół zdziczałe. Nie muszą, a nawet nie powinny być duże i ładne, ale za to bardzo dojrzałe, bordowe i miękkie, a przede wszystkim powinny pachnieć… Duże maliny z nowych odmian, identyczne, ładne, często nawet smaczne, pozwolą nam na stworzenie co najwyżej przeciętnej nalewki, która nie będzie miała tego doskonałego, rozchodzącego się w powietrzu, zniewalającego aromatu. Warto więc, poświęcić parę godzin w lipcu i sierpniu na spacer i zebranie leśnych owoców (najlepiej do przewiewnej łubianki), wcześniej założywszy strój z długimi rękawami i  nogawkami.
  2. Przeglądamy maliny, usuwamy robaczki i zabrudzenia, ale nie myjemy owoców, to mogłoby spowodować zmniejszenie aromatu i wypłukanie części soku. Maliny przesypujemy do słoja na zmianę z warstwami cukru (wykorzystując 3/4 przewidywanej ilości), wstrząsamy, istotne jest, aby górną warstwę stanowił cukier. Następnie dolewamy niewielką ilość spirytusu, który zapobiegnie fermentacji, i odstawiamy w ciepłe, nasłonecznione miejsce, raz dziennie wstrząsając pojemnikiem. Po około czterech dniach, gdy cukier całkowicie się rozpuści, dolewamy resztę alkoholu i pozostawiamy na kolejne siedem dni. Po tym czasie zlewamy nastaw numer I, filtrujemy go przez drobną gazę (warto w tym momencie założyć fartuch) i odstawiamy. Zmacerowane maliny zasypujemy pozostałym cukrem (1/4) i czekamy, aż cukier wyciągnie resztę soków i alkoholu (powinno to nastąpić w ciągu 3 – 4 dni). Raz lub dwa razy dziennie potrząsamy naczyniem. Zlewamy, filtrujemy i łączymy z pierwszym nastawem. Tak przygotowaną nalewkę malinową odstawiamy na conajmniej pół roku w ciemne i chłodne miejsce.
  3. Zbyt długie trzymanie malin w nastawie, szczególnie w mocnym alkoholu, może spowodować zgorzknienie nalewki (czasem wyczuwalne dopiero po miesiącach), gdyż drobne, pestki także oddają swoje, mniej przez nas pożądane, gorzkie substancje. Nalewka zyskuje pełnię swych aromatów już po 6-12 miesiącach, dłuższe jej przetrzymywanie nie powoduje „zaokrąglenia się” smaku.
Metody alternatywne i uwagi

Zamiast przesypywać maliny warstwami cukru, możemy na początku zalać je wyłącznie spirytusem, jednak nie mocniejszym niż 75% (mocniejszy mógłby zamknąć ściany komórkowe owoców, przez co gorzej uwolnią swój aromat), i odstawić na około siedem dni. Następnie tenże nastaw numer I zlać, a pozostałe owoce zasypać cukrem, conajmniej raz dziennie wstrząsając pojemnikiem. Ponownie zlać po około tygodniu, gdy cukier całkowicie się rozpuści  i połączyć oba nastawy w ulubionych proporcjach mocy do słodyczy.

 

Jeśli chcemy wypróbować ciekawe połączenia smaków, lub wzbogacić nalewkę, warto pamiętać, że z malinami doskonale komponują się jeżyny, poziomki, kwiat lipy i maliny, wanilia lub, jeśli chcemy podwoić siłę właściwości rozgrzewających – imbir. Ciekawym eksperymentem może okazać się komponowanie mali z orzechami czy to laskowymi czy włoskimi. Dzięki temu przełamiemy słodycz nie kwaśnością, a lekką nutą goryczy.

 

Do nalewki, jeśli chcemy wzbogacić jej właściwości lecznicze, możemy dodać także liście maliny, które są bogatym źródłem mikroelementów, witamin, garbników, czy np. kwas elagowego, które działają przeciwwirusowo, przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, żółciopędnie, przeciwnowotworowo, moczopędnie. Pamiętajmy, jednak, że choć nalewka malinowa niewątpliwie doskonale rozgrzewa, pomaga w przeziębieniach to część składników w wysoko stężonym alkoholu rozpada się i traci swe dobroczynne właściwości.

 

Konserwatywnym smakoszom może wydawać się dziwnym pomysłem podawanie nalewki malinowej z lodem, ale właśnie taki kontrast między ochłodzonym trunkiem, a rozgrzewającą mocą, jaką niesie ze sobą, daje interesujący i pobudzający efekt, szczególnie w letnie leniwe popołudnia.

 

Etykiety

Do tego przepisu dostępne są etykiety w dwóch wersjach kolorystycznych do wyboru, zachęcamy do pobrania i wydrukowania. Najlepiej na dobrym jakościowo papierze ekologicznym lub naklejkowym.

Pobierz etykiety do wydruku

lub zobacz wszystkie etykiety.


Jarosław Głasek
Owocowe

Jeden komentarz do “Nalewka malinowa”

Napisz komentarz